Rośnie popyt na tłumaczenia

Do końca roku 2015 światowy popyt na usługi tłumaczeniowe ma wzrosnąć o 55% i wynieść docelowo 50 mld dolarów. Również w Polsce będzie można zarobić na tłumaczeniach. Nie wystarczy jednak być. Biura tłumaczeń będą musiały nieustannie udowadniać swój profesjonalizm i kompetencję. Ostatnia dekada dla firm wykonujących tłumaczenia była bardzo korzystna. Z wyjątkiem roku 2008, kiedy spadała ilość zleceń, jak i firm zajmujących się tłumaczeniami, w czasie całej dekady rynek rozwijał się w średnim tempie 7-10% rocznie. W ubiegłym roku rynek tłumaczeń, wg szacunków PSBT (Polskie Stowarzyszenie Biur Tłumaczeń), wyceniany był na ok 1 mld zł. W roku bieżącym na tłumaczenia wydamy o ok 100 mln zł więcej. W Polsce między innymi działają duże międzynarodowe koncerny zajmujące się tłumaczeniami (m.in. Skrivanek i Lidex), ale z uwagi n aspore rozproszenie rynku, nie dzierżą na nim pozycji lidera. Dużo lepiej do naszej specyfiki przystosowały się małe, często jednoosobowe biura. Są one dobrze wyposażone w sprzęt, oprogramowanie i to one skupiają w swoich rękach najlepszych fachowców w branży. Zawsze można jednak trafić na nierzetelne biuro tłumaczeń, mimo to ogólnie działające na naszym rynku niewielkie firmy dobrze radzą sobie ze zlecanymi tłumaczeniami. Coraz więcej firm do tłumaczeń wykorzystuje specjalistyczne oprogramowanie wspomagające tłumaczenie z rodziny CAT. Programy te w trakcie korzystania z nich uczą się poszczególnych słów, fraz i całych wyrażeń. Wyrażenia te w późniejszym okresie wykorzystywane są w trakcie tłumaczenia, automatycznie tłumacząc zadany tekst. Dobrej klasy program, nasycony sporą bazą słownikową jest w stanie przetłumaczyć do 75% tekstu (raczej w popularniejszych językach). Rola tłumacza sprowadza się w takim układzie do uzupełnienia brakujących fragmentów, poprawienia błędów nieuniknionych w procesie automatycznego tłumaczenia i sprawdzenia końcowego efektu. Nie jest natomiast odkrywczym stwierdzenie, że nawet najbardziej zaawansowane programy jeszcze długo nie będą w stanie pracować w pełni automatycznie, bez udziału człowieka. Na rynku wciąż brakuje dobrze wyszkolonych tłumaczy, dodatkowo gotowych pracować w oczekiwanym przez ten rynek systemie 24/7. W związku z tym właściciele biur tłumaczeń zmuszeni są do tłumaczenia dokumentów, pomimo że powinni skupiać się na prowadzeniu i rozwijaniu swoich firm.