Tłumaczenie publikacji naukowych

Obecnie, jak dobrze poszukamy w internecie, to znajdziemy bardzo dużo najróżniejszej maści publikacji naukowych. Bardzo często korzystają z nich studenci i pracownicy naukowi. Co jednak kiedy bariera językowa jest nie do przeskoczenia? Najczęściej publikacje naukowe znajdujemy napisane w języku angielskim, ale równie dobrze może to być język niemiecki, rosyjski czy każdy inny najbardziej egzotyczny język. Słownictwo stosowane w takich materiałach jest zawsze bardzo specjalistyczne i pobieżna znajomość języka najczęściej nie wystarcza, a żmudne wyszukiwanie w internecie znaczeń poszczególnych słów czy fraz jest pracą benedyktyńską, a czasem niewykonalną. W takiej sytuacji nie obędzie się bez pomocy specjalistów. Koniecznie trzeba będzie znaleźć biuro tłumaczeń (lub bezpośrednio tłumacza), które ma w swojej ofercie tłumaczenie publikacji naukowych, dobrze, gdy bez pytania na stronie internetowej biura odnajdziemy informację, że specjalizuje się ono w interesującej nas branży. Celowo wskazuję bardziej na biura tłumaczeń niż na tłumaczy bezpośrednio, ponieważ możemy się natknąć na tłumacza, który nie będzie miał pojęcia o branży, która nas interesuje, ale zapomni nam o tym wspomnieć, lub nawet będzie przekonywał, że świetnie się w tej terminologii orientuje (zapewnia, że choć rzadko, to jednak bywają takie przypadki). W efekcie zapłacimy za tłumaczenie mniej niż w biurze tłumaczeń, ale otrzymamy gniota, który nie będzie dobrym źródłem wiedzy. Ogólniki owszem na przywoitym poziomie, zaś szczegółowe branżowe słonictwo może bardzo ucierpieć i albo będzie kompletnie niezrozumiałe, albo może nawet wprowadzać w błąd.